Droga Joni – odbudowywanie kobiecych więzi – wspólna droga do mocy
Odbudowywanie kobiecych więzi to zadanie niezwykle ważne – nie tylko dla kobiet, ale dla całego świata. Wspólnota, wsparcie i zaufanie między kobietami mają ogromną siłę. Mogą uzdrawiać stare rany, przywracać poczucie przynależności i wzmacniać wewnętrzną moc.
Droga Joni – Cztery dni kobiecej wspólnoty
Tego wyjątkowego i pięknego wyzwania podjęła się Zosia Rzepecka z Tantralove, tworząc warsztat Droga Joni. Miałam ogromną radość wspierać ją w tej misji – razem z innymi kobietami z Teamu – oraz towarzyszyć uczestniczkom w tej niezwykłej podróży.
Przez cztery upalne, lipcowe dni uzdrawiałyśmy i wzmacniałyśmy kobiecość w wielu wymiarach:
- w relacji z samą sobą,
- w relacji z drugą kobietą,
- w relacji z całą kobiecą społecznością.
Uczyłyśmy się, jak pozwalać sobie na miękkość, otwartość i bezbronność. Odkrywałyśmy również, jak wiele odcieni, kolorów, smaków i zapachów ma kobiecość.
Każda z nas jest inna. Każda niesie swoją historię, doświadczenia i wrażliwość. A jednak właśnie w tej różnorodności kryje się ogromna siła – dzięki niej możemy się nawzajem inspirować, wspierać i wzmacniać.
Jestem ogromnie wdzięczna za możliwość bycia w tej przestrzeni, za wspólne doświadczanie, poznawanie siebie oraz przeglądanie się w innych kobietach.
Dotyk jako wsparcie w procesie
Podczas warsztatu wiele kobiet przyszło do mnie na masaże i terapie. Dziękuję Wam za zaufanie.
To była dla mnie ogromna radość móc wspierać Was dotykiem w tym pięknym – choć czasem niełatwym – procesie. Czuły, uważny dotyk potrafi otworzyć przestrzeń, w której ciało zaczyna się rozluźniać, a emocje mogą zostać zauważone i przyjęte.
W takich chwilach dotyk staje się nie tylko techniką, ale również językiem wsparcia, obecności i akceptacji.
Spotkanie z własną historią
Podczas tego czasu również we mnie poruszył się trudniejszy kawałek historii. Pojawiło się wspomnienie szkolnych dni – momentów, kiedy podchodziłam do grupki dziewczynek i nie wiedziałam, czy zostanę przez nie przyjęta, czy odrzucona.
Pragnienie przynależności.
Chęć bycia częścią grupy.
Lęk przed odrzuceniem.
Dla małej dziewczynki są to bardzo trudne uczucia. Wszystko to wróciło, abym mogła – już jako dorosła kobieta – zobaczyć te emocje, objąć je w sobie i pozwolić sobie je poczuć. Dopiero wtedy możliwe było ich uwolnienie. To doświadczenie było trudne, ale jednocześnie głęboko uwalniające.
Wspólnota kobiet przywraca moc
Uzdrawianie kobiecej wspólnoty i kobiecych relacji przywraca wewnętrzną moc. Przypomina nam także o czymś bardzo ważnym – że wszystkie jesteśmy do siebie podobne, choć jednocześnie tak różne.
Takie spotkania odbudowują zaufanie między kobietami. Dają też odwagę, aby prosić o wsparcie i przyjmować pomoc. Bo kiedy jesteśmy razem – pojawia się coś niezwykłego. Razem mamy moc.
Wdzięczność
Dziękuję Wam, Kobiety, za ten piękny, wspólny czas. Dzięki Wam mogłam ponownie sięgnąć po swoją moc. Dziękuję również Tobie, Zosiu, za zaproszenie do bycia częścią tego wspaniałego wydarzenia.
Anna




